Blog – reaktywacja

Dawno mnie tu nie było. Mnie i Choisika.
Trochę dlatego, że popsuło nam się wstawianie zdjęć a nigdy nie mam czasu żeby się za to zabrać.
Ale świat idzie naprzód. I wiele się wydarzyło i mam potrzebę podzielenia się tym.

Po co kupujemy berneńczyka i dlaczego?
Puchatą 10kg kulkę, pluszaka?
Bo jest trendy, pięknie wygląda, taki misiek. A potem wyrasta kawał psa. I co? Dobrze jeśli jest 50kg kluchą dla której cała aktywność to spokojny spacer i czasem pomruczenie przy ogrodzeniu i napastowanie przychodzących gości o głaski i smakołyki. A co jeśli ten całkiem spory pies postanowi mieć własne zdanie, własna wizję świata całkowicie odmienną od naszej.
Nie powstrzymamy go siłą fizyczną, ja ważąc nawet 60 kg (czyli ciut więcej niż Choice) nie utrzymam go. Pójdzie gdzie chce i zrobi co chce. Chyba, że go nauczę, że moje nie znaczy nie.
Po co kupujemy berneńczyka? Bo chcemy pluszowego misia, przytulankę? A co jeśli ta przytulanka ma zęby i własne zdanie na temat tego co mu wolno a czego nie.
Na pewno nie do sportu. Nie do agility bo za ciężki, nie do IPO bo za łagodny, nie do OBI bo za powolny.
A jednak….
Kupując kolejnego berna marzyła mi się kariera wystawowa, dogoterapia, jakieś szkolenie, posłuszeństwo..I w pewnym momencie okazało się, że ten pluszowy miś jest nie do ogarnięcia. Bo fizycznie nie dam mu rady a po wyjściu za furtkę na widok szerokiego świata i innych psów traci słuch i jakikolwiek kontakt ze mna, swoim przewodnikiem. I tak trafiłam do Team Spirit, Magdy Łęczyckiej, Jagny Nowotarskiej. I tak zaczęła się nasza przygoda z OBI.
Po niespełna trzech latach regularnych treningów, ciężkiej pracy, „spalonej miski” osiągnęłam to

Tylko 204 pkt, ocena dobra, mało w sumie, chciałoby się więcej…
Ale tak naprawdę dla naszego teamu to jest mega sukces. Berneńczyk jest specyficznym psem. Innym niż bordery, maliniaki czy owsiki. On nie wchodzi na ring zrobić przebieg, wykonać zadanie. On wchodzi aby pokazać jaki jest piękny, mądry i wspaniały. Nonszalancki krok, wachlowanie ogonem, i przeciągłe spojrzenie rzucone w stronę publiczności. Czy wszyscy widzą, czy fotograf robi zdjęcie w odpowiednim ujęciu?
Choice uwielbia OBI, uwielbia pracować. Dzień bez treningu jest dla niego dniem straconym, nudnym. Ale to nie znaczy , że łatwo się go szkoli. Praca bez nagród – a tak wygląda 10 minutowy przebieg na zawodach, to trudny do osiągnięcia ideał. Utrzymanie tak długo uwagi psa nie jest łatwe. Jest cholernie trudne. Żeby nie odleciał w niebyt, nie poszedł wąchać trawy, nie zawiesił się.

Aż 204 pkt, byłoby więcej gdyby nie drobne techniczne niedociągnięcia, no i całkowity klaps na zostawaniu (niby najprostsze ćwiczenie a dla nas nie do ogarnięcia). To jak mistrzostwo świata…

This entry was posted in Uncategorized. Bookmark the permalink. Follow any comments here with the RSS feed for this post. Post a comment or leave a trackback.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Your email address will never be published.